czwartek, 10 marca 2016

I AM ONLY HUMAN

   Czasami możemy udawać, że wszystko będzie dobrze, że problemy miną i nikt ich nie zauważy. Czasami nawet się to udaje. Jednak istnieją rzeczy, których nie potrafimy się pozbyć, nie możemy od nich uciec. Powracają do nas pełne nienawiści i ze zdwojoną mocą.
   Kojarzycie to uczucie? Kiedy bez skutku chcecie się od czegoś uwolnić? Jestem pewna, że każdy z nas zna to uczucie i że nikt nie chce do niego powracać. Rozumiem to, szczerze.

 Rok temu pokłóciłam się z mamą. Poszło o błahostkę, ale powiedziałam jej coś, czego nigdy nie powinna usłyszeć żadna matka od swojej córki. Posunęłam się za daleko. Kiedy usłyszała to 'wyznanie' nie odezwała się do mnie słowem. Wiedziałam, że złamałam jej serce.
   Nie potrafiłam spojrzeć jej w oczy. Źle się czułam w obecności własnej matki, bo przytłaczało mnie poczucie winy. Nie potrafiłam jej przeprosić nie dlatego, że nie uznawałam swojego błędu a dlatego, że się najzwyczajniej bałam. Bałam się usłyszeć, co miała mi do powiedzenia.
 

   Mimo, że po pewnym czasie się pogodziłyśmy, wiedziałam, że mama nigdy mi tego nie zapomni. Wiedziałam o tym aż za dobrze. Przy każdej kłótni mi o tym przypominała. I wiem, że miała do tego prawo. Za bardzo ją skrzywdziłam i nigdy sobie tego nie wybaczę.

  Jednak wiem, że jestem tylko człowiekiem i w swoim krótkim życiu popełnię jeszcze niejeden błąd. Muszę nauczyć się, że moja natura właśnie taka jest i że nic tego nie zmieni. Życie na tym polega. Na popełnianiu masy błędów, na myleniu się po to, by nigdy więcej się nie pomylić.

Chciałabym, by każda osoba, która przeczyta ten post - teraz lub kiedyś - była świadoma swojej niedoskonałości i potrafiła ją zaakceptować. Nie ma ideałów. I bardzo dobrze :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz